nieruchomości kraków
Wynajem sprzedaż Kraków
nieruchomości
Kaliber 44
Kliaber 44 fan site
kaliber44.info.pl
teksty piosenek
teksty piosenek
teksciki.098.pl
Projekty domów
Projekty domów i willi
hgatelier.com.pl
ing
ing
ing
mieszkania w gdyni
mieszkania w gdyni
w
Urząd skarbowy w pruszkowie
Us pruszków
Urząd
bielizna erotyczna
bielizna erotyczna
hiszpańska mucha
testy iq
Sprawdź swoje IQ!
testy-iq.com/
BigBrother postacie
BigBrother postacie NPC
bigbrother.qqryk.pl/
domki nad morzem
domki nad morzem
sedna.pl
opisy gg śmieszne
opisy gg śmieszne
opisy
programy download
darmowe programy download
download.clubzone.pl
spa nad morzem
spa nad morzem
fortenhotels.pl
Kąpiele siarczkowe
Kąpiele siarczkowe
solanna.com.pl

Untitled Document

Poemat Przed i Po

Poemat zaczyna się w roku 1913, a kończy w 1942. Jest to wielka scena - i przeżyć wewnętrznych, i historii. Zaczyna się tak, że w pokoju, który się raptem zmienia w salę balową, pojawiają się duchy i zjawy. Pojawiają się maski z karnawału, które być może opinają twarze też tylko duchów i zjaw. Dalej ten poemat prowadzi nas przez historię. Przez Piotrogród (a przedtem Petersburg) i Leningrad roku 40 i roku 42. Przez blokadę. Przez bliskich, którzy poginęli, przez losy poetki, losy jej rozstrzelanego męża, jej syna w obozie, jej następnego męża Punina, również rozstrzelanego w obozie. Ta historia jest bohaterem - a być może ciszą, która mówi w tym poemacie - a także tłem, na którym występują owe zjawy i karnawałowe maski. To jeden z bardziej niezwykłych poematów. I po raz pierwszy przełożony w całości.


Mówiąc o tej książce trzeba dokonać wyraźnego rozróżnienia. Czy innym jest sam poemat, a czym innym sposób jego wydania. Ja przyjąłem tę książkę z wielkimi, oględnie mówiąc, zastrzeżeniami. Myślę, że tłumaczka dostarczyła wydawnictwu jakiś surowiec, którego to surowca nie potraktowano tak, jak się powinno w wydawnictwie traktować, to znaczy nie zredagowano go. I nie wiem, dlaczego na okładce znajduje się coś, co mi się kojarzy z jakąś białoruską wycinanką, a nie z tragedią Rosji XX wieku.
Tragedia między innymi na tym również polega: że sam Petersburg zamienił się w Leningrad. Nie tylko na tym, że Leningrad był oblegany przez wojska hitlerowskie, a w jego obronie zginęła wielka liczba ludności cywilnej, ale i na tym, że władzę zdobyli komuniści, którzy zamienili Rosję w piekło. Trzecia część poematu znowu budzi skojarzenia z Dziadami, ale tym razem z częścią II - ta droga na wschód, którą przez dziesięciolecia pędziły kibitki. Ale tutaj dzieje się coś o wiele gorszego, bo tutaj cała rzeczywistość, by tak powiedzieć, jest zmasakrowana.


Obraz Petersburga ściśle mieści się w ideowej konstrukcji poematu. Pierwsza część to ma być obraz tego miasta zbudowanego na bagnach, to znaczy na życiu setek tysięcy rabów, niewolników, chłopów pańszczyźnianych z czasów Piotra Wielkiego. I stoi później to piękne miasto kultury. Ale piękne miasto kultury, którą ta sama kultura w powieściach Dostojewskiego, Biełego, pokazywała jako miasto wyziewów, oparów, mgieł, czegoś niesamowitego, miasto widziadlane, miasto widmowe. I Achmatowa w pierwszej części przywołuje salę balową, wywołuje i pokazuje demony, biesy, ale to są takie jeszcze diabły literackie, z oswojonego romantyzmu, z opery i mówi: wielki błąd kultury tego czasu, że nie chciała ostro spojrzeć na świat i dostrzec w teraźniejszości lęgnącej się z niej przyszłości.


Jest w tym poemacie także skarga: Przecież ja tylko chciałam żyć. Miałam trochę talentu, miałam trochę urody, miałam trochę radości życia. Tylko tego chciałam, nic więcej, a co się stało w moim życiu? Ale jest i ton dumy: Wytrwałam! Wycierpiałam! I jest również przekleństwo rzucone na tych, którzy świat w ten rodzaj grozy i pohańbienia zamienili.
I wreszcie - Achmatowa obcuje z duchami i w jakiś sposób waży te różne śmierci. Śmierć śmierci równa, ale i nierówna. Jest więc śmierć człowieka może i naprawdę zakochanego, ale w atmosferze zabawy, żartu, w ogóle igrania ze śmiercią. A gdzie indziej jest przywołany Gumilow, jej pierwszy mąż i pożegnanie z nim na schodach, kiedy idzie na śmierć i mówi: "Ja jestem na śmierć gotów". Jest Osip Mandelsztam... śmierci inne... Więc ona w jakiś sposób również waży to, co tamta kultura przeżywała jako tragedię z tym, co staje się tragiczne nie do uniesienia - te śmierci przed i po. Jest i Błok - piękny, cyganeryjny, uwodzący ją...

stoły : fotografia ślubna : sorbent : kostka granitowa : karty plastikowe : bielizna erotyczna : odzyskiwanie danych : pompy ciepła : rolety